RSS
 

Płeć potomstwa to nie przypadek??

14 lip

Badacze z Uniwersytetu Stanforda w Stanach zjednoczonych podczas badań przeprowadzonych w ogrodzie zoologicznym w San Diego doszli do ciekawych wniosków. Ich wyniki opublikowano w „PLoS ONE” . Zaczęło się jednak wcześniej.

W 1973 roku Robert Trivers i Dan Willard zaproponowali teorię która głosiła, że ssaki są w stanie manipulować płcią potomstwa aby zwiększyć liczbę swoich wnuków. Według tej teorii samice które charakteryzowałyby się dobrą kondycją, chętniej rodziłyby męskich potomków, gdyż samce są w stanie spłodzić większą liczbę potomstwa niż samice. Jednak jest to ryzykowna strategia, gdyż wśród wielu gatunków, możliwość płodzenia potomstwa maja tylko dominujące, najsilniejsze samce. Natomiast samice o słabszej kondycji, których potomstwo też będzie słabsze, „wolą” rodzić samice które nie muszą rywalizować o samce lecz odwrotnie.

Teorię tę wstępnie potwierdził w 1984 roku T.H. Clutton-Brock z Uniwersytetu Cambridge. Jednak jego badania obejmowały tylko dwa pokolenia, a więc nie stwierdzały czy samice rodzące więcej synów miały wtedy więcej wnuków.

Zespół z Uniwersytetu Stanforda badał zapiski prowadzone w ogrodzie zoologicznym przez 90 lat, odnoszące się do 198 gatunków ssaków. Badacze wzięli pod uwagę trzy pokolenia m.in. wilków, niedźwiedzi, lwów, jeleni, bydła a także naczelnych. Badania pokazały, że samice rodzące więcej samców, miały średnio o 2,7 razy więcej wnuków niż samice rodzące po równo samic i samców. Natomiast samce płodzące więcej samców miały średnio o 2,4 razy więcej wnuków niż samce płodzące po równo samców i samic.

Photo taken by (Luca Galuzzi) * http://www.galuzzi.itDobrym przykładem są lwy które tworzą haremy w których prawo do rozmnażania ma tylko jeden samiec alfa. Zatem jeśli jest się rodzicem takiego samca można mówić o sukcesie, natomiast jeśli jest się rodzicem samca który nie ma prawa do płodzenia potomstwa to inwestycja jest raczej chybiona. W przypadku posiadania większej ilości „córek” ryzyko jest mniejsze, jednak wiąże się to z ograniczoną z przyczyn fizjologicznych ilością posiadanych wnuków.
Niektóre badania dowodzą, że w przypadku społeczności poligamicznych (u ludzi), główna, najważniejsza żona z większym prawdopodobieństwem urodzi syna.

Osobiście liczę na to, że niedługo dowiemy się w jaki sposób samica wpływa na płeć potomstwa. Fizjologia z pewnością jeszcze nie raz nas zaskoczy.

 
Komentarze (21)

Napisane przez w kategorii Zwierzęta

 

Tags: ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Piotr

    16 lipca 2013 o 07:17

    Lepiej żebyśmy nie odkryli jak decydować o płci dziecka, bo nagle mogłoby się okazać, że będą się rodzić sami chłopcy albo odwrotnie ;)

     
  2. ~Cynik

    16 lipca 2013 o 07:18

    A tera możecie, panowie naukowcy, wywalić te badania do kosza.
    Samica dysponuje tylko hromosomami XX. To SAMIEC decyduje o wyborze płci produkując plemniki X lub Y.
    Jest teoria wyjaśniające fenomen, że po wojnie rodz się więcej chłopców. Produkcja plemników zależy od częstotliwości współżycia. Im częstsze (w przypadku samca) tym więcej plemników Y. Czyli im mniej samców a więcej samic, tym więcej rodzi się samców. Gdy konkurencja między samcami powoduje spadek współżycia, to rodzi się mniej samców a więcej samic.
    Stąd może być korelacja z kondycją samicy. Im lepsza tym więcej ochoty na współżycie i więcej stosunków, a więc więcej samców się rodzi.

     
    • Grzegorz

      16 lipca 2013 o 07:58

      Mechanizm spermatogenezy nie podlega raczej wahaniom w zależności od częstotliwości współżycia, jak więc może ono mieć wpływ na ilość plemników z chromosomem Y. Wydaje mi się, że za tym kryje się jakiś inny mechanizm. Ale kto wie, może masz rację.

       
      • ~Cynik

        16 lipca 2013 o 08:34

        Jak więc wytłumaczysz wahania w proporcjach po wojnach. Wówczas chwilowo zostaje zachwiana równowaga płci. Brakuje mężczyzn w wieku „produkcyjnym”. Czasami bardzo drastycznie (1 zdatny na 10-20 kobiet). I co? Rodzi się 3/4 chłopców. To za dużoe dysproporcje by były przypadkowe. Wg mnie (i tego co czytałem) nie ma ty znaczenia kobieta (w znaczeniu doboru płci). Wszak dysponuje tylko hromosomami X. Co więcej, współzyje „normalnie” np raz na miesiąc. Tylko facet ma większy harem, a więc współżyje częściej. Na podstawie moich dzieci ( a mam ich kilkoro) mogę potwierdzić tę teorię. Ciekawe czy ktoś prowadzi badania statystyczne. Ale już widze burze, jaką by wywołała ankieta którą otrzymałby domniemany ojciec przy porodzie. „A to z żoną czy w ogóle?” No i pytanie czy to nie dziecko sąsiada ;).

         
        • ~wojka

          16 lipca 2013 o 12:57

          Organizm kobiety „decyduje”, który plemnik zostanie „dopuszczony” do zapłodnienia – ten z chromosomem X, czy ten z Y.

           
    • ~Jarosław

      16 lipca 2013 o 08:21

      ależ oczywiscie masz rację. Dochodzi do tego jeszcze jeden element . Nie kazdy kto chodzi w spodniach jest mężczyzną. Jeśli mamy do czynienia z mężczyzną to pierwsze jego dziecko jest synem. Dlaczego sprawdza sie to tylko przy pierwszym? Nie wiem. Moze następne są już nie jego ;-). Dlaczego syn. Ano dlatego co pisałes. Częste współżycie i mała konkurencja, bo kobiety jednak wolą facetów a nie c*py w spodniach. Pozdrawiam

       
    • ~wojka

      16 lipca 2013 o 12:55

      To prawda, że „…Samica dysponuje tylko hromosomami XX. To SAMIEC decyduje o wyborze płci produkując plemniki X lub Y…”, ale nie do końca, bowiem, to organizm samicy „decyduje”, który plemnik zostanie „wpuszczony” do komórki jajowej, a także która ciążą przetrwa, a która ulegnie samoistnej, wczesnej aborcji.

       
  3. ~Wacław

    16 lipca 2013 o 08:29

    Kilkanaście lat temu była teoria mówiąca o tym, że w rodzinie, w której dominuje żona , rodzą się głównie chłopcy i to zgadzałoby się z tym artykułem…

     
  4. ~tss

    16 lipca 2013 o 09:31

    To już płeć dziecka nie będzie zależeć od ojca – http://www.stachurska.eu/?p=14120 ?

     
  5. ~NOSTRADAMUS

    16 lipca 2013 o 09:45

    A co z samcami płodzącymi więcej samic niż samic i samców po równo, oraz co z samicami rodzącymi więcej samic niż samców i samic po równo ?

    Jakoś tej opcji nie widzę, albo nikt nie opisał w badaniach.

     
  6. ~Biolozka

    16 lipca 2013 o 10:08

    tena rtykul toprzyklad ‚pomieszania z poplataniem’, kilka zupelnie roznych sparw wrzucono do jednego worka, zafalaszowując- zapewwne wbrew intencjom autodra sens tych badań. A te wasze dywagacje panowie, to przyklad przewagi myslenia zyczeniowego nad realiami. NIE mężczyzna decyduje o płci (sam wszak nie wie co płodzi ) tylko matka Natura. NIE mamy na to wpływu, jesli rzecz odbywa sie ‚naturalnie”. Reszta to inzynieria genetyczna. TYLKO u zwierzat w naturze mozna wpływac na płec- znaczenie ma np. temperatura (jak w przypadku krokodyli, im cieplej w gnieżdzie tym wiecej samcow, ale tez potem wiecej ich ginie) albo tez dostepnosc pokarmu (np.jeleniowatych- łania moze wpływac -na płec , ale to nie jest jeszcze do konca zbadane). U ludzi ZAWSZE rodziło sie wiecej samcow- pardon- mężczyzn -ok. 106 na 100 dziewczynek i te proporcje pozostaja niezmienne. Nie jest prawda, ze po wojnie rodzi sie wiecej chlopców- tyle samo, co zawsze, lecz z powodu duzo mniejszej liczby meżczyzn w ogóle sa – mozna rzec- bardzie zauwazalni.
    W ciagu lat te dysproporcje (106/100) sie wyrownuja, bo wielu chlopców i młodych mężczyzn ginie na skutek brawury- topia sie skacząc na głowke, gina wysadzajac jakies znalezione „bombki”(nazwijmy to tak), scigajac sie na motocyklach itd. Potem z kolei tworza sie nastepne dysproporcje-zwiazane z nadumieranoscia mężczyzn- koiety zyja dluzej i w starszym wieku ich przewaga liczebna znaczaco rośnie. Tak było i tak jest. Nie mowie tu o wojnie, ktora jest stanem absolutnie wyjatkowa. Zreszta te proporcje-ze gina głownie mezczyźni tez sie zmieniły- obecnie wiecej ginie ludnosci cywlinej (a wiec kobiet i dzieci takze) niz żołnierzy. osobiście jestem bardzo przeciwna wszelkim „manipulacjom” zwiazanym z płacia dziecka- nic dobrego z tego nie wyniknie. przykladem mogą byc Chiny, gdzie mordowano dziewczynki i w rezultacie po 30 latach sa regiony gdzie na 100 mezczyzn przypada 70 kobiet, co oznacza,z e jedna trzecia mężczyzn nie bedzie moga zalozyc rodziny i posiadac potomstwa, chyba ze sie panowie wzajemnie wymorduja i zmniejsza te dzyrpoiporcje. Podobnie zacyzna dzia sie w Indiach, gdzie takze dziewczynki s amordowane, i zaczynaja soię proplemy z zachwianiem rownowagi biologicznej wśrod młodych ludzi. Stad te gwalty i napaści na kobiety. Narody mordujace kobiety (co jest czyms absolutnie nienormalnym i NIGDZIE nie spotykanym w przyrodzie) skazane beda na postepujacy ubytek ludnosci i…przemijanie.To kara za głupote i okrucienstwo, a takze działania calkowicie sprzeczne z natura.

     
  7. ~Pol

    16 lipca 2013 o 10:32

    płeć dziecka jest bardzo prosta do odgadnięcia, jeśli facet jest maczo, przewodzi w związku to rodzi mu się syn, jeśli facet jest pantoflarzem to rodzi mu się córka..Idealnie się to zgadza, a to są wyniki badań jednego z polskich profesorów. Wiecie jak arabowie traktuja swoje kobiety??i co??i tam jest większość męskich potomków, brakuje kobiet..

     
  8. ~Magdalena

    16 lipca 2013 o 11:11

    Pewnie, że nie. Ja przeczytałam, że jak się kocha w dniu jajeczkowania to jest chłopiec, jak dzień przed miesiączką, w trakcie miesiączki i dzień po to dziewczynka. I zawsze mi się sprawdza. Na dwoje babka wróżyła jest trzy dni po jajeczkowaniu i w tych dniach płodnych przed miesiączką.

     
  9. ~Bystra

    16 lipca 2013 o 11:18

    Do Cynika- więc to Ty masz te kilkoro dzieci,czy Twój sąsiad?

     
  10. ~WWW.VEGE.BO.PL

    16 lipca 2013 o 12:05

    ciąża to nie choroba zobacz film poród doświadczenie orgazmu!naturalnie=bez bólu=w kucki kobiety rodziły kilkanaścioro dzieci! Rosjanka Fiodorowa Wasilijewa (1707-1782) to rekordzistka porodów doczekała się 69 dzieci, w ciąży była 27 razy, czyli przez około 20 lat a tylko dwójka nie wyszła z okresu niemowlęctwa.
    Pochodząca ze wsi Szui kobieta ani razu nie urodziła jednego dziecka. 16 razy miała bliźniaki, 7 razy trojaczki i aż 4 razy czworaczki. Rosjanka dożyła 75 lat. Ponoć po jej śmierci Fiodor szybko znalazł nową żonę. Nie ma jednak danych, czy urodziła mu kolejne

    ciąża to nie choroba zobacz film poród doświadczenie orgazmu! naturalnie=bez bólu=w kucki kobiety rodziły kilkanaścioro dzieci! same bez operacji w szpitalu nie na leżąco= wykorzystując grawitację parcie układu mięśni, od kiedy zaczęto zmuszać je do rodzenia na leżąco zaczęły się problemy
    poród jest bolesny trwa dłużej i jest zagrożeniem dla zdrowia i życia matki i dziecka dziś 95% chce lekarza szpitali leków cesarki itp. patologii a np.cesarka to poważna operacja grozi powikłaniami a pobyt w szpitalach w siedlisku chorób bakterii i zarazków zakażeniem

    a w szpitalu wszystko jest zrobione tak aby to lekarz miał wygodniej a nie rodząca kobieta to tak jak by robić kupę leżąc i wypiąć tyłek do góry
    do orgazmu podczas porodu jak do poczęcia potrzebny jest ojciec:) poleca się sex w ciąży bo rozluźnia pochwę przed porodem a kiedyś mity mówiły o zagrożeniu matki i dziecka itp.

    a sex też cię boli? wiec nie potrafisz się w pełni rozluźnić a do orgazmu podczas porodu jak do poczęcia potrzebny jest ojciec:) poleca się sex w ciąży bo rozluźnia pochwę przed porodem a kiedyś mity mówiły o zagrożeniu matki i dziecka itp.
    przyrost naturalny był dodatni kobiety rodziły i wychowywały po 10 dzieci a dziś:)?

    miałam stosunek ( bardzo delikatny ) niedługo przed terminem porodu. Podniecenie i orgazm, wywołał natychmiast akcję porodową. Rodziłam pierwszy raz. Od pierwszego bólu do urodzenia dziecka minęło 2,5 godziny. Poród expresowy, syn wypłynął gładko z wodami płodowymi. Wszyscy w szpitalu się dziwili, ale nikomy się nieprzyznałam o naszych figlach z mężem.

     
  11. ~Karol

    16 lipca 2013 o 12:21

    Jak dla mnie to żaden dowód, że płeć to nie przypadek.

     
  12. ~MS

    16 lipca 2013 o 12:47

    Czy ma ktoś nr telefonu do tej lwicy ze zdjęcia ?

     
  13. ~klever

    16 lipca 2013 o 14:42

    Nie rozumiem.

     
 

  • RSS
  • YouTube