RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2014

Nie widzisz własnego nosa?

15 wrz

Ten niewątpliwie ważny element Twojej twarzy jest wyraźnie ignorowany przez mózg. Czemu?

Nasz mózg dość selektywnie przetwarza bodźce które do niego docierają, tak aby te mniej istotne nie zakłócały postrzegania tych ważniejszych. Gdy użyjemy perfum, czujemy je tylko chwilę, potem wydaje się jakby zupełnie zapach znikł. Dzieje się tak po to, abyśmy czuli zapachy otoczenia, a nie nas samych, którym jesteśmy otoczeni ciągle. Jeśli coś w naszym otoczeniu jest stałym elementem, to go ignorujemy – bo to jest i już. Ale gdy zniknie, od razu to zauważymy. Nos to ten element który nasze oczy widzą bez przerwy (pomijając czas gdy mamy zamknięte oczy) i jest raczej niezmienny. Nie ma potrzeby żebyśmy skupiali się na tym co jest stałe, liczy się to co w otoczeniu się zmienia. Więc gdy tylko na naszym nosi (o zgrozo) się pojawi, np. krosta, to mózg od razu ją wychwyci. Ale tez tylko na parę chwil, później staje się stałym elementem „krajobrazu” i mózg znów ignoruje wygląd naszego nosa. Jeśli ktoś nosi okulary to wie dokładnie o czym piszę. Po założeniu okularów, widzimy je przez chwilę, a później zupełnie znikają z pola widzenia. Podobnie jest z ubraniem, o ile jest w miarę wygodne, po kilku chwilach zapominamy, że je mamy, tzn. nie czujemy jego dotyku na skórze.
Gdyby nasz mózg zajmował się wszystkimi bodźcami które do nas docierają, to nie bylibyśmy w stanie normalnie funkcjionować.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii człowiek

 

Nietylko co ale i kiedy jemy!

09 wrz

Badacze (choć nie dotarłem do źródła jacy i kiedy) określili najbardziej optymalne pory posiłków.

Autor: Scott Bauer, USDA ARS [Public domain], undefined

Nie od dziś wiadomo, że regularne jedzenie jest ważne. Znamy powiedzenie, że śniadanie powinniśmy jeść jak królowie, obiad jak książęta a kolacje jak żebracy. Jednak znaczna część z nas prawie połowę kalorii przyjmuje właśnie podczas kolacji.
Wspomniani wcześniej badacze – dietetycy wyliczyli z dokładnością co do minuty pory posiłków: śniadanie 7:11, obiad 12:38 a kolacja 18:14. I tu nasuwa się moje pierwsze pytanie – a co z pozostałymi posiłkami? najlepiej jeść częściej a mniejsze porcje (5 razy dziennie wydaje się być odpowiednie). Co mają zrobić Ci, którzy zaczynają pracę np. o 5? Wiadomo, że jeśli nie zjemy śniadania w ciągu 2 godzin od przebudzenia, to tak jakbyśmy go nie jedli wcale, więc ta 7:11 to chyba była by zbyt odległa pora. Może jednak nie ma co się aż tak czepiać, bo pewnie pyli to „amerykańscy uczeni” a w przypadku społeczeństwa USA to każda zmiana nawyków żywieniowych niemal co do zasady musi być na lepsze, bo gorzej chyba się nie da (mam na myśli głównie maniaków fast-food`ów). Odnośnie kolacji o 18:14 to dobry pomysł o ile kładziemy się spać przed 20:00. Ostatni posiłek powinniśmy zjeść nie wcześniej niż na półtorej godziny przed snem. Należny tu dodać, że nie powinien być bogaty w cukry, ale zawierać sporo białek. Zbyt wczesne jedzenie kolacji i długo czas głodówki pomiędzy kolacja a śniadaniem skutkuje spowolnieniem metabolizmu.

Tak czy inaczej ja przyznaje się do jedzenia śniadania zwykle około 7:15 więc niemal idealnie, z obiadem bywa różnie, no a o kolacji nie napiszę nic (wstydzę się, ale obiecuje sobie poprawę).

A jak wygląda to u Was?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii człowiek

 
 

  • RSS
  • YouTube