RSS
 

Żwyność fałszowano od zawsze

29 sty

Fałszowanie żywności wydaje się być domeną naszych czasów. 1,5 kg szynki z 1 kg mięsa, chleb razowy bez mąki z pełnego przemiału i „słynne pytanie ile cukru w cukrze?” A jak było kiedyś?

Ciągle wydaje nam się, że żywność kiedyś była zdrowa i cechowała się wysoką jakością. Marketingowcy również ciągle się do tego odwołują. Jednak czy oby na pewno słusznie? W pewnym sensie tak. Jeśli dany produkt pochodzi z własnej uprawy, chowu czy też przetwórstwa, to można było z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że „wiem co jem”. Jednak podobnie jak dzisiaj, również kiedyś, dokładną znajomością procesu uprawy i chowu jak również przetwórstwa, mogli poszczycić się tylko niektórzy. Głównie mowa oczywiście o rolnikach i to tylko przy założeniu, że jedzą wyłącznie produkty pochodzące z własnego gospodarstwa. Tak jednak nie jest, ani też nie było. Wszyscy musimy kupować produkty spożywcze,
w całości, lub przynajmniej częściowo, jako uzupełnienie własnej produkcji.

Handel, tak dziś jak i kiedyś opierał się na jednym celu – zarobku. Nic dziwnego, każdy musi się z czegoś utrzymywać i po to właśnie handlujemy. Wiemy również, że uczciwość to cecha pożądana u producenta /dostawcy /sprzedawcy, jednak nie każdy może się nią pochwalić.

Jeśli myślicie, że oszukiwani jesteśmy tylko my i tylko teraz, to czytajcie dalej.

Autor: Smabs Sputzer (www.famigliaesalute.com) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], Wikimedia Commons

Autor: Smabs Sputzer (www.famigliaesalute.com) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]

Już około 2000 roku przed naszą erą
w Indiach oszukiwano na najdroższych tłuszczach roślinnych. Oliwę z oliwek, która była produktem dość ekskluzywnym, „doprawiano” tańszymi olejami roślinnymi. Starożytni Grecy i Rzymianie znani byli
z zamiłowania do szlachetnych win, jednak były one masowo fałszowane, poprzez dolewanie gorszych jego gatunków. Słabej jakości wina były farbowane
i aromatyzowane, by wydawały się lepsze.  Na początku naszej ery, odnotowywano częste praktyki polegające na dodawaniu mielonej kredy do mąki przeznaczonej na wypiek chleba, a do mleka dodawano wodę. Do pieprzu dodawano owoce jałowca a do cennych azjatyckich przypraw, rodzime gatunki ziół. Niektóre średniowieczne metody fałszerstwa nawet przyjęły się w zaskakującej formie. Brytyjczycy dodawali do drogiej kawy cykorie a do herbaty tańsze zioła. Dzisiaj na rynku mamy całkiem spory wybór takich produktów i bynajmniej nie są to fałszerstwa, lecz celowe dodatki.

Wraz z rozwojem nauk chemicznych, fałszerstwo żywności weszło na wyższy poziom. Niestety często również znacznie niebezpieczniejszy i bardziej szkodliwy. O tym warto przeczytać w artykule Michała Pałysa który można odnaleźć tu.

Pamiętajcie, że czym innym jest zafałszowywanie żywności, ale rzetelne wskazywanie składników użytych do wytworzenia danego produktu na jego etykiecie, a czym innym jest fałszowanie jego składu. Coraz częściej czytamy etykiety, to bardzo dobrze. Warto jednak czasami zwracać uwagę na dziwnie niską cenę produktu, która znacząco odbiega od innych. Jednak produkty drogie, również są fałszowane. Czy istnieje więc metoda by ustrzec się przed naciągaczami? Niestety, ale chyba nie jest to możliwe. Możemy natomiast ustrzec się przed nimi w znacznym stopniu, czytając
i analizując ich skład. Nie będziemy mieli jednak stuprocentowej pewności.

 
Brak komentarzy

Napisane przez w kategorii człowiek

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
 

  • RSS
  • YouTube