RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘człowiek’

Polak został podróżnikiem roku 2015

12 lut

Do końca stycznia można było jeszcze głosować na pana Aleksandra Dobę – dziś już wiemy, że było warto.

We wpisie z 23 grudnia zachęcałem wszystkim do głosowania na pana Aleksandra w konkursie National Geographic – Adventurer of the Year. Dzisiaj możemy już cieszyć się sukcesem naszego kajakarza, a Jego sukces to też ważna reklama dla naszego kraju. Miło jest, gdy o polakach mówi się w pozytywnym aspekcie, a wyczyn pana Doby zasługuje na rozgłos.

Autor: Kapitel (Praca własna) [CC0], Wikimedia Commons

Autor: Kapitel (Praca własna) [CC0], Wikimedia Commons

Nasz rodak zajął pierwsze miejsce dzięki 521 tysiącom głosów. Jest mi szczególnie miło wiedząc, że kilkadziesiąt z nich oddałem osobiście.

Warto zajrzeć pod ten adres i obejrzeć krótki film.

„If 67 years young can do it, you can do it, too.” —Aleksander Doba

 
1 komentarz

Napisane w kategorii człowiek

 

Dziecko które ma troje rodziców

05 lut

Obecny rozwój nauki umożliwia urodzenie dziecka, które ma troje rodziców. Metoda ta może być cenna dla niektórych par.

Na pierwszy rzut oka wydaje się być to niemożliwe i co najmniej dziwaczne. W jaki sposób dziecko, może mieć troje rodziców (genetycznych)? Uczymy się, że podczas poczęcia, otrzymujemy materiał genetyczny od ojca i od matki, po połowie. Ale w rzeczywistości w tej dziedzinie naszego życia, równouprawnienia nie ma. Nieznacznie więcej, ale jednak więcej materiału genetycznego otrzymujemy od matki. Chodzi tu o niewielki fragment kolistego DNA znajdującego się w mitochondriach. Niestety czasami zdarza się, że ten materiał genetyczny zawiera wady, które mogą rzutować na zdrowie dziecka, czasami bardzo silnie.

Rozwiązaniem może być „wykorzystanie” trzeciego rodzica. W Wielkiej Brytanii już podjęto kroki legislacyjne, w celu umożliwienia skorzystania z takiego rozwiązania.

Autor: BruceBlaus (Praca własna) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], Wikimedia Commons

Autor: BruceBlaus (Praca własna) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], Wikimedia Commons

Zabieg jest dość prosty i skomplikowany zarazem. Całą procedurę rozpoczyna się od zapłodnienia in vitro z użyciem komórki jajowej i plemnika rodziców. W komórce jajowej znajdują się mitochondria które stanowią rodzaj „elektrowni” komórki. Są niezbędne. Jeżeli materiał genetyczny zawarty w mitochondriach zawiera dużo wad, to dziecko może borykać się w przyszłości z poważnymi problemami zdrowotnymi. Udział „drugiej matki” polega na wykorzystaniu komórki jajowej, ale bez jądra komórkowego. Z zapłodnionej komórki jajowej, jądro przenosi się do wcześniej przygotowanej komórki jajowej pobranej od drugiej matki. W ten sposób, dziecko posiadać będzie po połowie materiału genetycznego matki i ojca oraz około 0,1 procenta od dawczyni komórki jajowej, czyli „trzeciego rodzica”.

Mimo że takie postępowanie budzi ogromne kontrowersje, to może się okazać szansą na wyeliminowanie niektórych chorób genetycznych.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii człowiek

 

Boczniakiem w raka

02 lut

W niepamięć powinny odejść twierdzenia, jakoby grzyby nie posiadały żadnych wartości odżywczych, a jedynie walory smakowe. Niektóre z nich mogą pomóc w walce z nowotworami.

Grzyby to ogromna grupa organizmów, natomiast niewielka ich część jest jadalna. Oprócz grzybów kapeluszowych zbieranych w lesie, od dawna wielką popularnością cieszą się boczniaki. Ich uprawa jest dość prosta, a walory smakowe dość duże. Do niedawna, a może nawet do dziś panuje przekonanie, że grzyby nie mają żadnych, lub prawie żadnych wartości odżywczych, a jedynie walory smakowe, za które są bardzo cenione. Niestety uważane są za ciężkostrawna i z tego powodu często odradza się ich spożycie. Prawda jest jednak taka, że grzyby posiadają dość znaczące właściwości odżywcze.

Autor: Rob Hille (Praca własna) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], Wikimedia Commons

Autor: Rob Hille (Praca własna) [CC BY-SA 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], Wikimedia Commons

Wracając do popularnych boczniaków, a dokładniej do jednego z bardziej popularnego boczniaka ostrygowatego należy zaznaczyć, że jest on cennym źródłem aminokwasów egzogennych, czyli takich których nasz organizm nie jest w stanie sam wytwarzać i muszą być przyjmowane wraz z pożywieniem. Do aminokwasów tych należy trypsyna, histamina, arginina, fenyloalanina, leucyna, metionina, walina. Dodatkowo zawierają również witaminy z grupy B, kwas foliowy oraz cenne sole mineralne. Największe znaczenie mogą jednak mieć związki wykazujące działanie antynowotworowe. Badania które prowadzone są w różnych ośrodkach badawczych z wykorzystaniem kilku gatunków boczniaków są obiecujące. O szczegółach dotyczących prozdrowotnych właściwości boczniaków można przeczytać w artykule Macieja Franta, Adriana Zająca, Mateusza Pięta i Michała Chojnackiego na łamach czasopisma Nauki Przyrodnicze.

Zapraszam do lektury i do kuchni. Czas na dania z boczniaków i innych grzybów. Zapomnijcie, że grzyby to jedynie dodatek smakowy i to głównie na święta. Warto pamiętać, że w sklepach są nie tylko pieczarki, a dla chętnych i posiadających warunki, ciekawą przygodą może okazać się własna uprawa boczniaków. Istnieją również gotowe zestawy do uprawy boczniaków w domu w całkiem przystępnej cenie.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii człowiek, Przyroda

 

Żwyność fałszowano od zawsze

29 sty

Fałszowanie żywności wydaje się być domeną naszych czasów. 1,5 kg szynki z 1 kg mięsa, chleb razowy bez mąki z pełnego przemiału i „słynne pytanie ile cukru w cukrze?” A jak było kiedyś?

Ciągle wydaje nam się, że żywność kiedyś była zdrowa i cechowała się wysoką jakością. Marketingowcy również ciągle się do tego odwołują. Jednak czy oby na pewno słusznie? W pewnym sensie tak. Jeśli dany produkt pochodzi z własnej uprawy, chowu czy też przetwórstwa, to można było z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić, że „wiem co jem”. Jednak podobnie jak dzisiaj, również kiedyś, dokładną znajomością procesu uprawy i chowu jak również przetwórstwa, mogli poszczycić się tylko niektórzy. Głównie mowa oczywiście o rolnikach i to tylko przy założeniu, że jedzą wyłącznie produkty pochodzące z własnego gospodarstwa. Tak jednak nie jest, ani też nie było. Wszyscy musimy kupować produkty spożywcze,
w całości, lub przynajmniej częściowo, jako uzupełnienie własnej produkcji.

Handel, tak dziś jak i kiedyś opierał się na jednym celu – zarobku. Nic dziwnego, każdy musi się z czegoś utrzymywać i po to właśnie handlujemy. Wiemy również, że uczciwość to cecha pożądana u producenta /dostawcy /sprzedawcy, jednak nie każdy może się nią pochwalić.

Jeśli myślicie, że oszukiwani jesteśmy tylko my i tylko teraz, to czytajcie dalej.

Autor: Smabs Sputzer (www.famigliaesalute.com) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)], Wikimedia Commons

Autor: Smabs Sputzer (www.famigliaesalute.com) [CC BY 3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/3.0)]

Już około 2000 roku przed naszą erą
w Indiach oszukiwano na najdroższych tłuszczach roślinnych. Oliwę z oliwek, która była produktem dość ekskluzywnym, „doprawiano” tańszymi olejami roślinnymi. Starożytni Grecy i Rzymianie znani byli
z zamiłowania do szlachetnych win, jednak były one masowo fałszowane, poprzez dolewanie gorszych jego gatunków. Słabej jakości wina były farbowane
i aromatyzowane, by wydawały się lepsze.  Na początku naszej ery, odnotowywano częste praktyki polegające na dodawaniu mielonej kredy do mąki przeznaczonej na wypiek chleba, a do mleka dodawano wodę. Do pieprzu dodawano owoce jałowca a do cennych azjatyckich przypraw, rodzime gatunki ziół. Niektóre średniowieczne metody fałszerstwa nawet przyjęły się w zaskakującej formie. Brytyjczycy dodawali do drogiej kawy cykorie a do herbaty tańsze zioła. Dzisiaj na rynku mamy całkiem spory wybór takich produktów i bynajmniej nie są to fałszerstwa, lecz celowe dodatki.

Wraz z rozwojem nauk chemicznych, fałszerstwo żywności weszło na wyższy poziom. Niestety często również znacznie niebezpieczniejszy i bardziej szkodliwy. O tym warto przeczytać w artykule Michała Pałysa który można odnaleźć tu.

Pamiętajcie, że czym innym jest zafałszowywanie żywności, ale rzetelne wskazywanie składników użytych do wytworzenia danego produktu na jego etykiecie, a czym innym jest fałszowanie jego składu. Coraz częściej czytamy etykiety, to bardzo dobrze. Warto jednak czasami zwracać uwagę na dziwnie niską cenę produktu, która znacząco odbiega od innych. Jednak produkty drogie, również są fałszowane. Czy istnieje więc metoda by ustrzec się przed naciągaczami? Niestety, ale chyba nie jest to możliwe. Możemy natomiast ustrzec się przed nimi w znacznym stopniu, czytając
i analizując ich skład. Nie będziemy mieli jednak stuprocentowej pewności.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii człowiek

 

Czy suplementacja jest bezpieczna?

27 sty

Magnez to jeden z częściej przyjmowanych przez nas składników mineralnych, ale zdecydowanie nie jedyny. Przyjmujemy je z wielu przyczyn, ale większość ma swoje korzenie w chronicznym braku czasu i ciągłym stresie.

Tempo naszego życia wydaje się wzrastać z roku na rok. Taka jest chyba prawda, żyjemy coraz szybciej, co niestety dość często odbija się na naszym zdrowiu. Pomijając wiele czynników, skupie się na niewłaściwym odżywianiu, które przyczynia się do konieczności suplementacji diety.

Suplementacja, to uzupełnianie głównie braków składników mineralnych i witamin w naszej diecie. Czasami jednak odnoszę wrażenie, że za sprawą wszechobecnych i coraz bardziej natarczywych reklam, wydaje nam się, że bez suplementów nie będziemy w stanie normalnie funkcjonować. Tymczasem, wcale nie musi być to prawda. Niejednokrotnie przyjmujemy suplementy zawierające szereg składników, mimo że wielu z nich wcale nam nie brakuje. Większość z nas nie ma odpowiedniej wiedzy (bo nie musi jej mieć) aby precyzyjnie określić na podstawie objawów, których składników nam brakuje. Zwykle bez badań, trudno jest, lub w ogóle nie jest możliwe stwierdzenie niedoborów, o ile nie są one bardzo duże.

Autor: Allan Ajifo [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], Wikimedia Commons

Autor: Allan Ajifo [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

Tymczasem sprytni marketingowcy oferują nam suplementy inne dla kobiet, inne dla mężczyzn, jeszcze inne dla młodych czy seniorów. Ma to nawet uzasadnienie, pod warunkiem, że naprawdę ich potrzebujemy. Sugeruje się nam, że picie dużej ilości kawy i herbaty powoduje niedobory magnezu – to prawda. Ale czy dwie filiżanki kawy i dwie herbaty w ciągu dnia to dużo? Nie. Nie dajmy sobie też wmówić, że byle jaką dietę opartą na produktach typu „fast” możemy zniwelować przyjmowaniem suplementów, bo tak nie jest. Żeby stwierdzić, jakich składników nam brakuje i czy powinniśmy je suplementować, najlepiej zrobić proste badanie krwi.

Inną sprawą jest wybór właściwego suplementu. Cena wcale nie odgrywa tu najważniejszej roli. Musimy natomiast wiedzieć w jakiej formie dany składnik przyswaja się najlepiej. Nie ma tu co wierzyć sloganom z reklam, nie zawsze są prawdziwe. O przyswajalności magnezu całkiem ciekawie pisze Mateusz Gortat na łamach czasopisma Nauki Przyrodnicze dostępnego tu, warto przeczytać zanim zdecydujecie się na suplementacje.

Niestety ale w dobie internetu, coraz częściej leczymy się z pomocą rad anonimowych użytkowników sieci lub wiarygodnie wyglądającym poradnikom. Niestety rzadko kiedy można uznać te źródła za wiarygodne. Fora internetowe aż kipią od „dobrych rad” na każdą okazję, jednak bardzo często to całkowite bzdury, które powstają na zasadzie „ctrl + c, ctrl + v”, mimo braku odpowiedniej wiedzy w danym temacie.

Pamiętać należy, że przedawkowanie niektórych witamin i składników mineralnych może być groźniejsze w skutkach niż ich niedobór.

Podsumowując: zanim zaczniesz łykać tabletki sprawdź czy są Ci one potrzebne, najlepiej zrób badania; nie wierz reklamom, bo one skierowane są na osiąganie zysków, a nie poprawę Twojego zdrowia; nie lecz się „w internecie” lepiej pójdź do lekarza; pamiętaj o zbilansowanej diecie, jej nie zastąpi żaden suplement.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii człowiek

 
 

  • RSS
  • YouTube