RSS
 

Notki z tagiem ‘płeć’

Sprawdź jaką masz szansę na posiadanie syna lub córki

14 gru

Nie jednego z nas nurtuje kwestia „mężczyzny któremu rodziły się same córki”. Bynajmniej nie jest to jakiś ewenement na skalę światową. Ale gdy komuś rodzą się tylko córki gdy innemu tylko synowie to musi zadziwiać.

Autor: Tom and Katrien (Flickr) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], Wikimedia Commons

Autor: Tom and Katrien (Flickr) [CC BY-SA 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)]

Prosta znajomość podstawowych zasad dziedziczenia płci u człowieka sugeruje, że powinno rodzić się po równo chłopców i dziewczynek. Jednak wcale tak nie jest. Statystyki pokazują, że rodzi się więcej chłopców, jednak do okresu rozrodczego wchodzi więcej kobiet. Wiąże się to z nieco większą wrażliwością mężczyzn na choroby i nieznacznie większą śmiertelnością. Statystycznie, mężczyźni żyją krócej od kobiet.

Po wojnie rodzi się więcej …

Znane są również teorie o tym jakoby po wojnie rodziło się więcej chłopców niż dziewczynek, aby przywrócić równowagę. Po I wojnie światowej w Wielkiej Brytanii odnotowano wzrost urodzeń chłopców o dwóch na każde 100 dzieci. Niektórzy wierzą w prawdziwość tej teorii, inni zaś całkowicie ją wyśmiewają, niezależnie od istnienia statystyk. Jak jest naprawdę?

Proste zasady nie zawsze wystarczają

Podstawowa wiedza genetyczna pokazuje, że kobieta posiada dwa chromosomy X, zaś mężczyzna jeden X i jeden Y. Potomstwo otrzymuje po jednym chromosomie płciowym od ojca i matki. Wydaje się więc, że szanse na spłodzenie syna lub córki są takie same i wynoszą 50%. Tak jednak nie jest. Czemu?

Zasady tylko dla mężczyzn

Zespół naukowców z Newcastle University przebadał 927 drzew genealogicznych z Północnej Ameryki i Europy, zawierających aż 556 378 osób. Niektóre z drzew sięgały aż 1600 roku.  Dzięki nim, udało się odkryć pewna niezwykłą zależność dotyczącą jedynie mężczyzn. Dotyczy ona dziedziczenia prawdopodobieństwa urodzenia córki bądź syna. Okazuje się, że jeśli ojciec miał więcej braci niż sióstr, to ma większa szanse na spłodzenie syna i na odwrót. Prawdopodobnie istnieje gen, którego odmiana (allel) decyduje o proporcji plemników z chromosomem X do tych z chromosomem Y. Prosty schemat spermatogenezy nie obrazuje takiej możliwości, jednak wszystko wskazuje na to, że ona istnieje.

Co z tą wojną?

Dość prostym wyjaśnieniem może być fakt, że w czasie wojny wszyscy zdolni do walki (a więc i mających szansę na płodzenie) powoływani są do wojska. Prawdopodobieństwa utraty życia jest statystycznie takie samo dla każdego mężczyzny, jednak dla rodziny nie zawsze. Ojciec który miał więcej synów ma mniejszą szansę utraty wszystkich niż ten co miał tylko jednego. Większa jest też szansa, że jego synowie, również będą mieli więcej synów. Dzięki temu, istnieje większe prawdopodobieństwo szybkiego powrotu do równowagi płci w danej populacji (społeczeństwie).

Wierzyć czy nie?

Kwestia dziedziczenia nie jest sprawą wiary lecz nauki. Ostatnie badania dotyczące prawdopodobieństwa urodzenia córki bądź syna wydają się być wiarygodne. Potrzeba jednak udowodnić istnienie genu warunkującego prawdopodobieństwo urodzenia dziecka o danej płci. Na to będziemy musieli zapewne jeszcze poczekać. Warto pamiętać, że naukowcy nie raz już nas zaskoczyli. Jak będzie tym razem?

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii człowiek

 

Ryba transwestyta – feminizacja samców

14 kwi

Genetycznie są samcami ale zachowują się jak samice i tak też się rozmnażają. Mowa o rybach.

Natura zna wiele sposobów rozmnażania bezpłciowego (np.):

- pierwotniaki poprzez podział komórek;

- robaki przez pączkowanie lub podział;

- wierzby z odszczepionych gałązek;

- truskawki z odnóżek;

- mniszek lekarski jest zdolny wytwarzać nasiona bez procesów płciowych;

- dziewicze mszyce rodzą dziewicze córki, które już są ciężarne (w chwili urodzenia).

Autor: Joannatirn (Praca własna) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], undefined
U niektórych ryb kwestia rozmnażania płciowego wygląda podobnie jak u ludzi. Samice posiadają dwa chromosomy X zaś samce chromosomy X i Y. Jednak coraz częściej w wyniku zanieczyszczenia środowiska proces determinacji i dyferencjacji płci może zostać zakłócony. Pierwszym czynnikiem jest przedostawanie się do wód powierzchniowych hormonów żeńskich dostających się wraz ze ściekami (nawet oczyszczonymi). Skąd się biorą w ściekach?? Kobiety stosujące hormonalną terapię zastępczą lub antykoncepcję wydalają wraz z moczem część hormonów, które zupełnie niekontrolowane dostają się ostatecznie do wód powierzchniowych. Oprócz tego do wód dostają się również środki chemiczne takie jak bisfenol A czy ftalany, które potęgują działanie hormonów. Na skutek kontaktu tych substancji z męskimi embrionami rozpoczyna się feminizacja. W przypadku ludzi, dochodzi do bezpłodności, natomiast u ryb w takich okolicznościach powstają płodne samice, które genetycznie są jednak samcami. Jest to coraz częściej obserwowane zjawisko. Prof. James Nagler z University of Idaho podaje, że aż 84 proc. samic łososia czawyczy z kanadyjskiej rzeki Columbia miało zestaw chromosomów XY. Jakie niesie to za sobą skutki dla populacji?? Tak sfeminizowane samce produkują jaja (tak jak normalne samice), które mogą być zapładniane przez samce. W takim wypadku otrzymamy 25% samic (XX), 50% samców (XY) oraz 25% supersamców (YY). Takie supersamce mogą się nadal rozmnażać, stopniowo eliminując w ten sposób samice z populacji. To groźne zjawisko może doprowadzić do załamania populacji niektórych gatunków ryb, jednak dr John Teem oraz Juan Gutierrez uważają, że zjawisko to da się wykorzystać do walki z gatunkami inwazyjnymi.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Przyroda, Zwierzęta

 

Nie taki kobiecy ten X

30 lip

Do tej pory wszystkich nas uczono, że chromosom X to ten „żeński”. Ale właściwie dlaczego, skoro mężczyźni też go mają. Pewnie chodziło o to, że kobiety mają dwie pary tego chromosomu, zaś mężczyźni oprócz jednego chromosomu X, mają tez chromosom Y. Jednak dyrektor Whitehead Institute w Cambridge, David Page współautor prac nad badaniami chromosomu X uważa, że część tego chromosomu szybko ewoluuje i to
w sposób dostosowany do potrzeb rozrodczych mężczyzn. Dotychczas uważano, że geny zawarte
w chromosomie X podlegają pewnego rodzaju „konserwacji” przez co nie podlegają zmianom ewolucyjnym.
Z tego wynikałoby, że chromosom X człowieka i innych ssaków powinien być bardzo podobny. Porównano więc geny zawarte na tym chromosomie u ludzi i myszy. Okazało się, że podobieństwo to wynosi 94-95% i są aktywne zarówno u samców jak i samic. Chromosomy te różnią się jedynie 340 genami, które dodatkowo zlokalizowane są w sekwencjach powielonych. Geny te niemal wyłącznie aktywne są w pierwotnych komórkach płciowych jąder, gdzie najprawdopodobniej uczestniczą w produkcji nasienia.
Na temat chromosomu Y przeczytałem ostatnio ciekawy tekst. Jennifer Graves z Australian National University uważa, że chromosom Y ulega powolnej destrukcji i zaniknie zupełnie w ciągu 5 mln lat, natomiast Profesor Brian Sykes uważa, że stanie się to w ciągu 100 000 lat. Niektórzy popierają tę teorię stwierdzeniem, że skoro na chromosomie X jest zaledwie 78 genów a na chromosomie X około 800 musi to świadczyć o ciągłej destrukcji tego chromosomu. Co ciekawe w innym artykule znalazłem informację, że X ma 1184 geny a jeszcze w innym że około 2000. Więc właściwie to ile bo nie wiem komu wierzyć. Ale pomijając to i wracając do kwestii zaniku chromosomu Y, to zastanawiam się po co liczyć, za ile lat przestanie istnieć czy to za 5 mln czy za 100 000, skoro pewnie sam gatunek może tyle nie przetrwać. Ale tego to już nie wiemy.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii człowiek

 

Płeć potomstwa to nie przypadek??

14 lip

Badacze z Uniwersytetu Stanforda w Stanach zjednoczonych podczas badań przeprowadzonych w ogrodzie zoologicznym w San Diego doszli do ciekawych wniosków. Ich wyniki opublikowano w „PLoS ONE” . Zaczęło się jednak wcześniej.

W 1973 roku Robert Trivers i Dan Willard zaproponowali teorię która głosiła, że ssaki są w stanie manipulować płcią potomstwa aby zwiększyć liczbę swoich wnuków. Według tej teorii samice które charakteryzowałyby się dobrą kondycją, chętniej rodziłyby męskich potomków, gdyż samce są w stanie spłodzić większą liczbę potomstwa niż samice. Jednak jest to ryzykowna strategia, gdyż wśród wielu gatunków, możliwość płodzenia potomstwa maja tylko dominujące, najsilniejsze samce. Natomiast samice o słabszej kondycji, których potomstwo też będzie słabsze, „wolą” rodzić samice które nie muszą rywalizować o samce lecz odwrotnie.

Teorię tę wstępnie potwierdził w 1984 roku T.H. Clutton-Brock z Uniwersytetu Cambridge. Jednak jego badania obejmowały tylko dwa pokolenia, a więc nie stwierdzały czy samice rodzące więcej synów miały wtedy więcej wnuków.

Zespół z Uniwersytetu Stanforda badał zapiski prowadzone w ogrodzie zoologicznym przez 90 lat, odnoszące się do 198 gatunków ssaków. Badacze wzięli pod uwagę trzy pokolenia m.in. wilków, niedźwiedzi, lwów, jeleni, bydła a także naczelnych. Badania pokazały, że samice rodzące więcej samców, miały średnio o 2,7 razy więcej wnuków niż samice rodzące po równo samic i samców. Natomiast samce płodzące więcej samców miały średnio o 2,4 razy więcej wnuków niż samce płodzące po równo samców i samic.

Photo taken by (Luca Galuzzi) * http://www.galuzzi.itDobrym przykładem są lwy które tworzą haremy w których prawo do rozmnażania ma tylko jeden samiec alfa. Zatem jeśli jest się rodzicem takiego samca można mówić o sukcesie, natomiast jeśli jest się rodzicem samca który nie ma prawa do płodzenia potomstwa to inwestycja jest raczej chybiona. W przypadku posiadania większej ilości „córek” ryzyko jest mniejsze, jednak wiąże się to z ograniczoną z przyczyn fizjologicznych ilością posiadanych wnuków.
Niektóre badania dowodzą, że w przypadku społeczności poligamicznych (u ludzi), główna, najważniejsza żona z większym prawdopodobieństwem urodzi syna.

Osobiście liczę na to, że niedługo dowiemy się w jaki sposób samica wpływa na płeć potomstwa. Fizjologia z pewnością jeszcze nie raz nas zaskoczy.

 
Komentarze (21)

Napisane w kategorii Zwierzęta

 

Determinacja płci

09 lis

Jeśli zastanawiałeś się kiedykolwiek co decyduje o płci ludzi i zwierząt w tym poście znajdziesz odpowiedź. U ssaków a więc i ludzi a także niektórych owadów (np. muszki owocowej) o płci decyduje układ chromosomów X i Y. Gdy osobnik posiada dwa chromosomy X (XX) możemy mówić o samicy zaś samce posiadają układ chromosomów XY.  Na chromosomie Y występuje gen Sry który odpowiada za ujawnianie się cech męskich. O płci decyduje więc plemnik który zapłodnił komórkę jajową. Plemniki z chromosomem X spowodują rozwój samicy zaś plemnik z chromosomem Y spowoduje rozwój samców. W tym przypadku samce są płcią heterogametyczną, czyli produkuje różne gamety (X, Y), zaś samice są płcią homogametyczną – wytwarzają tylko jeden rodzaj gamet (X). Odwrotność tego układu występuje
u niektórych motyli, ptaków i węży. Samice są heterogametyczne ZW, zaś samce homogametyczne ZZ. Układy te powodują rozdział płci w stosunku 1:1. Ciekawym przypadkiem determinacji płci są pszczoły. Samice są diploidalne, czyli posiadają podwójny zestaw chromosomów, zaś samce są haploidalne (posiadają tylko jeden zestaw chromosomów), gdyż rozwijają się z niezapłodnionych komórek jajowych. U niektórych gadów występuje zaś środowiskowa determinacja płci. Rozwój samców następuje w niższej temperaturze, zaś w wyższej następuje rozwój samic.
Wracając do determinacji płci, należy zwrócić uwagę na dwa przypadki mutacji w obrębie ilości chromosomów płci. Występują dwa charakterystyczne zespoły chorobowe. Supersamica (nadkobieta), to kobieta o wyolbrzymianych cechach kobiecych, takich jak duże piersi i wąska talia. Kobiety te mają jednak zwykle nieco niższy poziom inteligencji i trudności z uczeniem. Zespół ten występuje w wyniku trisomii XXX. Analogiczna sytuacja występuje w przypadku supersamców. Posiadają oni dodatkowy chromosom Y (XYY). Mężczyźni tacy są wyżsi od reszty populacji i mają wyraźniejsze drugorzędowe cechy płciowe (silny zarost, szerokie barki itp.) Iloraz inteligencji podobnie jak w przypadku supersamic jest nieco niższy, a oprócz problemów z uczeniem się występuje również nadmierna agresja. Oba zespoły występują
z prawdopodobieństwem 0,1%.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii człowiek, Zwierzęta

 
 

  • RSS
  • YouTube